Sentymentalny spacer po Lizbonie

Powoli zbliżamy się do końca wspomnień z mojego samotnego wypadu do Lizbony. Dziś zapraszam Was więc na nieco sentymentalny, trochę chaotyczny, improwizowany spacer po Lizbonie. Będzie ciepło, słonecznie i na luzie – do pooglądania – trochę drzwi, dachów, perspektyw w wąskich uliczkach – klasyk, ale zawsze przyjemny, zwłaszcza na początku polskiego listopada. Zapraszam.

IMG_2709

Niedawno okazało się, że to zdjęcie jest już historyczne. Urocze trzykołowe tuk tuki otrzymały zakaz wjazdu do niektórych dzielnic starej Lizbony, bo choć urocze, robiły za dużo zamieszania na i tak już zatłoczonych wąskich uliczkach.IMG_2710 IMG_2713

Feira da Ladra, czyli Targ Złodziejki, Campo de Santa Clara, Alfama

Odbywający się dwa razy  w tygodniu (wtorki i soboty) targ staroci przyciągający wszystkie typy ciekawskich osobowości. Dla wprawnego oka fotografa, raj na ziemi. Jak widać – u mnie skończyło się na planie ogólnym :].

IMG_2717 IMG_2722 IMG_2723 IMG_1689 IMG_2735 IMG_2738 IMG_2740 IMG_2747

Katedra, Largo da Se, Alfama

Ja wiem, że to jest zdjęcie, na które poluje każdy turysta w Lizbonie. Żeby je zrobić, można grzecznie czekać powoli przesuwając się na dobre miejsce w tłumku amatorów fotografii, albo można mieć prawie 180 cm wzrostu, jak ja – wtedy wystarczająco wysoko wystajesz ponad turystów azjatyckich. A że klisza? Czasami nie boli.

IMG_2751 IMG_2753 IMG_2759 IMG_2764 IMG_2767 IMG_1698

MUDE, Museu do Design e da ModaRua de Augusta 24, Baixa

To miejsce chciałabym polecić szczególnie wszystkim, którym mówiąc najprościej – ładne przedmioty sprawiają przyjemność. Po pierwsze ekspozycja jest bardzo przejrzyście zaprojektowana i naprawdę można zrobić sobie przyjemną powtórkę historii dizaju. Po drugie całe muzeum mieści się w budynku opuszczonego banku. Ekspozycja stała rozmieszczona jest wokół granitowego kontuaru dla petentów, a wystawy czasowe organizowane są w skarbcu!

IMG_2780 IMG_2789 IMG_2839

IMG_2843

Klasztor Hieronimitów, Praça do Império, Belém

Dwa ostatnie zdjęcia zrobiłam w Klasztorze Hieronimitów, nieopodal którego znajduje się cukiernia wspominana w poprzednim poście. W zależności od natężenia fali turystów wjeście do środka trzeba okupić dłuższym lub krótszym oczekiwaniem w kolejce, jednak nagrodą jest chłód XVI w. krużganków. Mewy już to wiedzą.

Poprzednie wspomnieniowe lizbońskie wpisy znajdziecie tu [KLIK!] i tu[KLIK!]. Coś jeszcze mam w zanadrzu, więc zapraszam nieustająco na nasz profil na FB, dzięki czemu będziecie zawsze na bieżąco!

Reklamy

3 myśli na temat “Sentymentalny spacer po Lizbonie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s