Makaron ze szpinakiem [ver. 1.0]

Dziś będzie wreszcie przepis. Choć właściwie…nie jestem wcale przekonana (po raz kolejny), czy tak proste wykonanie, to przepis. W każdym razie jest to jeden z moich ulubionych wiosennych sposobów na świeży szpinak. Przed Państwem:

Makaron ze Szpinakiem – wersja 1.0.

Co?

[na 4 osoby, lub 3 głodne, lub 2 maniaków szpinaku]

Opakowanie makaronu. U mnie kokardki, czyli farfalle, czyli motyle. Może być tagliatele, albo papardelle, albo jakiekolwiek makaronelle, jakie akurat jest pod ręką. Bo w tym przepisie chodzi głównie o nieutrudnianie sobie życia.
Szpinak. U mnie taki od Pani z Targu, 4 garści surowych, umytych liści, z których usunęłam co większe ogonki.
Czosnek. 2, 3 ząbki.
Pokruszony ser typu feta.
Oliwa z oliwek, masło, sól.
Opcja: parmezan do posypania po wierzchu, dla przyjemności :]

Jak?

Makaron ugotować w osolonej wodzie (podobno najlepiej wychodzi makaron gotowany w wodzie o smaku wody morskiej). W tym czasie: obrać i posiekać czosnek, umyć, obrać i pociąć jakkolwiek liście szpinaku.

Czosnek podsmażyć na patelni z dodatkiem oliwy z oliwek. Należy pamiętać, że czosnek lubi się szybko spalić, wtedy jest gorzki i nieprzyjemny, choć jest to kolejne na tym blogu danie ‚nie do zepsucia’ – zalecam uważne obserwowanie czosnku. Na podsmażony czosnek wrzucić liście szpinaku. Tu kolejna uwaga, dla niewtajemniczonych. Szpinak znaaaacznie się kurczy, więc nie przejmujcie się tym, że wygląda zbyt obficie. Po wrzuceniu szpinaku na patelnię należy go delikatnie posolić, rzucić na płatki masła (tak mw łyżkę, lub trochę więcej) i przykryć pokrywką.

Gdy makaron jest już ugotowany, przecedzamy go i jak najprędzej wrzucamy na szpinak. Ja staram się zawsze oszczędzić trochę kluszczanki, czyli wody z gotowania makaronu (np. podstawiając kubek pod durszlak). Takiej wody można dodać na patelnię, wtedy makaronowe danie jest takie bardziej…szkliste i soczyste. Makaron i szpinak dzielnie mieszamy, wkruszając na patelnię nieco fetopodobnego sera, który pod wpływem ciepła i wilgoci niemal znika. Tak przygotowany makaron ze spinakiem w wersji 1.0 podajemy jak najszybciej. Ta zasada dotyczy zresztą wszytskich dań z makaronem, które po prostu nie lubią leżakować :]

Dlaczego 1.0? To proste. Jest to wersja najbardziej podstawowa. Kolejne stopnie ‚komplikacji’ to dodanie do szpinaku garstki rodzynek i/lub orzeszków ziemnych. Inną wariacją byłoby dodanie śmietanki do szpinaku. Szpinak lubi się także z boczkiem, a więc jak widać – opcje mnożą się w oczach :] Smacznego!

[Zdjęcie jest w dwóch wersjach, bo naturalne światło i trochę treningu znacznie poprawiły jakość moich zdjęć, ale wciąż nie jestem pewna czy wystarczająco, żeby nie poddawać ich charakterystycznej już dla Lu is a foodie. semipolaroidowej obróbce. Zagwozdka.]


Reklamy

2 myśli na temat “Makaron ze szpinakiem [ver. 1.0]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s