Pizza ośmiominutówka.

Dziś wpis z kategorii zaległych. Przed Państwem pizza ‚ośmiominutówka’ która jest doskonałym przykładem zastosowania moich kuchennych ‚zasad-nie-zasad’, o których pisałam w poprzednim poście. Zdaję sobie sprawę z tego, że purystów nazwanie tego wypieku ‚pizzą’ prawdopodobnie, gdyż ciasto nie zawiera drożdży – powiem szczerze, że jakoś mnie to nie matrwi : )

Czas przygotowywania od pomysłu po wyjęcie z pieca – 8 do 15 minut,  zależności od desperacji.

pizza 8min


Składniki na ciasto:

mąka pszenna

oliwa z oliwek

odrobina wody

Wierzch: dowolny (każdy dobrze wie, co lubi na pizzy)

Sposób wykonania:

Zaczynamy od włączenia piekarnika i ustawienia temperatury na ok 200 C. Teraz można zająć się ciastem. Do wygodnej miski wsypujemy mąkę (jej ilość jest zależna od głodu / apetytu). Do mąki dodajemy oliwę – zdrowy chlust i wodę – tu ostrożnie, bo łatwiej wody dolać niż dosypywać w nieskończoność mąki. Ciasto zagniatamy energicznie dłonią. Na początku się lepi.

Kiedy już mamy trzymającą się siebie kulę, przerucamy ją na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia (można podrzucić nieco mąki). No i teraz są dwie szkoły: wałek lub tzw. metoda ręczna. Ja wygniatam całe ciasto ręcznie, piąstkami, na grubość paru milimetrów. Uważam, że angażowanie do tego wałka, stolnicy, lub po prostu miejsca, którego w kuchni najczęściej nie ma – nie ma najmniejszego sensu. Blachę można wrzucić do lodówki, aby ciasto się schłodziło, lub – gdy planujemy szczególnie mokre dodatki na wierzch – wkładamy je na parę minut do piekarnika, aby je nieco podpiec.

Przechodzimy do części najbardziej dowolnej, czyli wierzchu. Na pizzy ze zdjęcia jest sos pomidorowy mojego autorstwa, szpinak błyskawicznie podsmażony z cebulką, czarne oliwki i ser. Po upieczeniu skropiłam całość oliwą i dorzuciłam listki własnej balkonowej bazylii. Finito.

pizza 8min detal

Opcji jest oczywiście więcej, choć myślę, że proste połączenia sprawdzają się tu najlepiej. Moim faworytem jest podsmażona cebula, sardynki z puszki i żołty ser. Brzmi kontrowersyjnie, ale jeśli nie odstrasza kogoś wizja wędzonej ryby – połączenie jest warte ryzyka!

Pieczemy minut kilka. Ciasto jest cienkie, piekarnik rozgrzany, dodatki na ogół też, ser topi się dość prędko i to on na ogół jest moim wyznacznikiem końca ‚Akcji Pizza’.

Reklamy

7 myśli na temat “Pizza ośmiominutówka.

  1. Witaj, ogladam właśnie Twego bloga :)

    Robisz te polaroidowe zdjecia w takim małym, milym programie, przetwarzającym zwykle foto na polaroida? Ladnie wygladaja, ja sama kilkakrotnie się tym bawiłam, efekty b. mi się podobały :)

    Pozdrawiam ciepło!

    Polubienie

    1. Witaj, przyznaje ze to wlasnie maly mily programik :) gdy polaroidy byly w uzyciu, byly calkowicie poza moim zasiegiem. Teraz wprawiam sie tak…cyfrowo :) no i sprawia mi to wielka frajde, choc efekty sa czasem nieprzewidywalne :)

      dziekuje za odwiedziny i zapraszam ponownie :)

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s