Na pewno znacie to zjawisko wpadania w sieci na takie miejsca, które wciągają na długie chwile. Dzisiaj uprawiam taki domowy dzień – usmażyłam naleśniki, upiekłam brownie, i słucham pyrkotania dochodzącego rosołu. Wszystko powoli, w tempie leniwie-weekendowym.
W międzyczasie przysiadam do komputera. Trochę pracy, trochę poszukiwania informacji, trochę marnotrawienia czasu i bam! Znalazłam stronę w którą wsiąknęłam na dobre.
Tiger in a jar, bo taki nosi tytuł, to także nazwa duetu filmowo-animacyjno-fotograficznego. Wszystko co robią, jest bardzo zgodne z obecnie panującymi trendami wizualnymi, ale nie zmienia to faktu, że robią rzeczy przyjemne dla oka w jesienny wieczór. Tutaj wrzucam filmowy przepis na ciasto buraczane i polecam Waszej uwadze ich stronę. Naprawdę miła rzecz.
beet cake from tiger in a jar on Vimeo.
Wrzesień 24, 2011 o 6:42 pm |
Baardzo sympatyczne
) btw tez smazylem dzisiaj nalesniki
Wrzesień 24, 2011 o 6:58 pm |
Wow! Niezłe!
Wrzesień 24, 2011 o 9:38 pm |
świetne!
Październik 4, 2011 o 4:08 pm |
Jeeej, cudne! Dzieki, Lu!